sobota, 25 lipca 2015

jezioro Er Hai

Dzisiejszy poranek przywitał nas niesamowitą pogodą. Praktycznie bezchmurne niebo i świecące słońce. Tak więc szybko zaplanowaliśmy żeby wyjść i wybrać się nad jezioro. Tam postanowiliśmy popłynąć w niedługi rejs na wyspę Jinsuo Dao.





Wiało naprawdę mocno!

Jezioro Er Hai jest drugie pod względem wielkości w tej prowincji. Leży na wysokości 1974 m.n.p.m i zajmuje powierzchnie 249km kwadratowych. Występuje w nim kilka gatunków karpia, które żyją tylko w tym regionie.

Jak widać wszędzie buduje się więcej i więcej budynków. Wszystkie na zdjęciu poniżej są w budowie.

Po półgodzinnym rejsie dotarliśmy na niedużą wyspę Jinsuo Dao. Po wyjściu na ląd dostaliśmy przewodnika, który mniej więcej pokazał nam wyspę.


W środku tego budynku można było spróbować wielu, wielu różnych owoców. Większości nigdy nawet nie widziałam. Mimo, że na poniższym zdjęciu wygląda to jak winogron, to jest to coś innego. Niestety wszystkie nazwy był po chińsku. Wiem na pewno, że to zasmakowało mi najbardziej.
W regionie, w którym aktualnie jestem jest wiele rzeczy, które znajdzie się tylko tu.

Przewodnik dużo opowiadał. Nie wiem co bym zrobiła bez mojego osobistego tłumacza, który robi co tylko może, aby nadążać tłumaczyć mi wszystko po kolei!
Na zdjęciu znajduje się łódka, która przez praktycznie cały czas stoi na środku jeziora. Przycumowana zostaje do brzegu tylko na festiwal łodzi odbywający się na wyspie.

Następnie zwiedzaliśmy wnętrze wyspy i świątynie, w tym Świątynie Smoka.


Następnie weszliśmy na teren świątyni gdzie nie można było robić zdjęć. Wielka szkoda, ponieważ była chyba najpiękniejsza i miała bardzo bogaty wystrój. W środku spędziliśmy może z 10 minut.
Przy stolikach w rogach świątyni siedzieli starsi panowie, którzy zabierali pojedyncze osoby na bok i modlili się za ich szczęśliwą przyszłość. Takim oto sposobem zostałam na chwilkę sama z grupą chińczyków i przewodnikiem mówiącym tylko w języku chińskim oczywiście. Nie chcąc naruszać jakichś obyczajów świątyni robiłam to co cała grupa. Dopiero potem dowiedziałam się, że była to modlitwa :) 

17 komentarzy:

  1. Jak tam pięknie!<3 Zazdroszczę.:) Ciekawa sprawa z tą modlitwą za odwiedzajacych.:)
    http://kotoanalityk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow zazdroszcze tej podrózy :) Musiało byc genialnie ;) Świetne zdjęcia.
    http://aparatkaa97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna podróż! Zazdroszczę :) przecudne miejsce i genialne zdjęcia faktycznie wygląda jak winogron ;)
    adriana-ade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia, to musiała być naprawdę udana podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszcze!!!!!!!! piekne zdjecia

    pozdrawiam i zapraszam do mnie -> http://twoimioczami.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bom dia
    Amei este post e me encantei em conhecer o seu blog. Ele é cheio de estilo, ótimas dicas e tem uma aparencia espetacular!!!

    viciadasemlivros911.blogspot.com.br

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie tam, piękne zdjęcia! ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne zdjęcia, sama chciałabym tam pojechać.
    Serdecznie zapraszam do mnie ---> http://weronikabaraniak.blogspot.com/ może Ci się tam spodoba i mnie zaobserwujesz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepięknie, zazdroszczę takiego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tam pięknie!;)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne miejsce, ja narazie śledzę cała relacje z Twojego wyjazdu i sama z wielka chęcią bym się tam wybrała :3 moj blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zdjęcia jak ja ci zazdroszczę tych chin Wow *.*

    gabriellaaa6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne widoki. I to jezioro i ta samotna łódka, no i Świątynia Smoka, która prezentuje się przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  14. mialas szczescie ze moglas tam byc :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo mnie motywuje:)