wtorek, 21 lipca 2015

moje spostrzeżenia na temat Chin

Siedzieliśmy dzisiaj w restauracji i rozmawialiśmy na temat jak bardzo chińskie restauracje różnią się od tych polskich. Wpadłam więc na pomysł, aby dodać tutaj post o takich widocznych różnicach oraz innych moich spostrzeżeniach na temat tego ogromnego kraju.


1. Mimo koszów na śmieci w wielu restauracjach odpadki rzucane są na podłogę. 

2. W wielu restauracjach brudne naczynia leżą w pudłach pod ścianą na oczach wszystkich jedzących. 

3. Oba powyższe zjawiska nikomu tu nie przeszkadzają.
 
4. Kierowca potrafi wytrąbić na pasach nawet starszą panią, bo przecież samochód ma pierwszeństwo. 

5. W aptece, w której byłam nie mieli żadnych witamin w tabletkach. Byli wręcz zdziwieni, że ktoś o to pyta. 

6. Bardzo mała ilość ludzi mówi po angielsku. 

7. Chińczycy są bardzo przyjaźnie nastawieni na obcokrajowców, szczególnie w tych mniejszych miejscowościach. 

8. Dla nich mała odległość między miastami to tak jak u nas Gdańsk i Kraków co podkreśla ogrom tego kraju. 

9. Przeszukałam masę sklepów i nigdzie nie znalazłam masła. 

10. Produkują tu głównie słodki chleb i bułki. Zwykłego jak do tej pory nie znalazłam. 

11. Uwielbiane jest tutaj pikantne jedzenie. 

12. 90% menu w KFC również jest pikantne. 

13. Poruszanie się taksówką tutaj jest dość tanie. 

14. Wszędzie budują nowe budynki, zazwyczaj kilkudziesięciu piętrowe.

15. Chińczykom imponuje gdy obcokrajowiec(spoza Azji) dobrze posługuje się pałeczkami.

16. Tanio można kupić tu buty, ciuchy i kosmetyki.

17. W Pekinie nie spotkałam się z żadnymi insektami. Poza miastem jest wiele komarów.

18. Wiele produktów spożywczych oraz kosmetycznych reklamują tu sławne osoby z Chin i Korei Południowej.

19. Jest tu wiele owoców i warzyw, których w Polsce nigdy nie spotkałam. Je się także błyskawiczne zupki chińskie.

20. Wiele osób robi zdjęcia kijkami do selfie, głównie w miejscach turystycznych. 


Posty bez zdjęć wyglądają jakoś tak pusto, więc wstawiam kilka zdjęć z telefonu, które poniekąd dotyczą powyższych punktów.

u góry od lewej: Kunming po zmierzchu, restauracja, kartonowy Luhan z koreańskiego zespołu EXO reklamujący coś w stylu smakowego mleka 
na dole od lewej: korek w drodze do Binchuanu, błyskawiczne zupki chińskie, widok na wioskę 


Podkreślam, iż powyższe punkty to tylko i wyłącznie moje osobiste spostrzeżenia, a nie żadne potwierdzone fakty.

Co o tym wszystkim myślicie? Czekam na Wasze opinie:) 

13 komentarzy:

  1. super post ^^

    ZAPRASZAM DO MNIE
    ideal-grande.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kije do selfie, to w Polsce także już codzienność. Jedynie w małych miejscowościach patrzą na ciebie jak na idiotę. Coś o tym wiem ;) <3
    (www.lumnoxy.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. I pozytywy i negatywy. Nie zjadłabym w zaniedbanej restauracji. Nie rozumiem dlaczego im to nie przeszkadza. :o

    ~ Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba bym szału dostała w takiej knajpie, gdzie wszędzie syf jest ;; Jak w Pekinie nie ma robali, to ja tam jadę już xD

    OdpowiedzUsuń
  5. zaskoczył mnie punkt 8!

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Łee, te pierwsze punkty są obrzydliwe i do tego nikomu to nie przeszkadza :/ Bardzo ciekawie się czytało :) a ten widok na ostatnim zdjęciu, mega!
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaaaaaaaazdroszcze, za rok jade do Tajlandi, ale Chiny super!!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny blog, bardzo ładnie piszesz ;)
    Pozdrawiam
    mogłabyś poklikać w linki i napisać ceny? bardzo mi zależy ! :)
    WISH LISTA‎

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę Chińczycy nie przywiązują wagi do czystości w miejscach publicznych? :o Niektóre z Twoich spostrzeżeń bardzo mnie zdziwiły, chociaż nie wiem prawie nic o kulturze tego kraju. Jak widać, podróże kształcą. ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie xx

    ---
    sztukaparzeniaherbaty16.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni uważają, że to 'normalne', :)

      Usuń
  10. Rozśmieszył mnie punkt 4. Twoje spostrzeżenia są trafne, przynajmniej tak mi się wydaje, gdyż będąc w Tajlandii miałem podobne. Nie było jedynie aż tak dużego bałaganu w restauracjach. Zaciekawiłaś mnie tym wpisem. Na pewno zajrzę tutaj jeszcze raz aby przeczytać o Chinach.
    Zapraszam także do mnie od czasu do czasu - http://podrozujzdominikiem.blogspot.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawią mnie Twoje posty o Chinach, będę tu więcej zaglądać ^^. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Blog o tematyce, która bardzo mi odpowiada! :) Zawsze chciałam zwiedzić Azję, także obserwuję! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo mnie motywuje:)